Teksty na każdy temat (Reklama: ,)
Elryk zwolnił kroku; jego ręka powędrowała do głowni miecza: czarnego, pokrytego runami, zwanego Zwiastunem Burzy. Nie tak dawno temu klinga ta pokonała swego bliźniaka, Żałobne Ostrze, w pozbawionej słońca krainie Wyższych Piekieł. Zwiastun Burzy, na wpół obdarzony zdolnością odczuwania, był teraz jedynym towarzyszem i powiernikiem Elryka. Mężczyzna popadł w paranoiczny nawyk przemawiania do swej broni, jak jeździec mógłby mówić do konia albo więzień do karalucha zamieszkującego jego celę. Cóż, Zwiastunie Burzy, może byśmy tak weszli do morza i skończyli z tym wszystkim? głos mężczyzny był głuchy, ledwie słyszalny. Dałoby to nam przyjemność pokrzyżowania szyków naszym prześladowcom. Elryk uczynił niezdecydowany ruch w kierunku wody, lecz jego umęczonemu umysłowi zdało się, że miecz zaszemrał, poruszył się u jego boku i odciągnął od brzegu. Albinos zachichotał. Ty istniejesz, aby żyć i zabierać życie. Czy więc ja jestem po to, aby umierać i przynosić tym, których kocham lub nienawidzę miłosierdzie śmierci? Czasami tak myślę. Gorzka prawidłowość, jeżeli w ogóle istnieje jakakolwiek.

(Reklama: )
